|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
opowiada sobie historie o suficie czeka na znak, na niebios grom, ale nie tak, nie tak zmienia sie zycie a siec pajecza, kazdy splot tam w kacie to jego umysl, jego glowa lecz to nie tryptyk, posag nie czasem trzeba umrzec by zaczac od nowa. ¦ciany milczaly, wiec krzesla polamal szafy poprzewracal, podarl fotografie zyly swe rozprul, brzuch swoj rozplatal ogien podlozyl, niech plonie On panem byl, on krolem byl swego sufitu i sieci pajeczej nie widzial nikt, nie poznal nikt geniuszu jego misternego dziela On Lezy tu, ten wielki, co pod dachem czaszki dom swoj mial bo moze zyc nie umial, a moze za bardzo, za bardzo zyc chcial ¦ciany milczaly, wiec krzesla polamal szafy poprzewracal, podarl fotografie zyly swe rozprul, brzuch swoj rozplatal ogien podlozyl, niech plonie |