|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
juz zapomniane; tylko w lustrach zsiada sie ciemnosc w moje wlasne odbicia — jakze zla i pusta. 0 znam, na pamiec znam i nie chce powtorzyc, naprzod znac nie moge moich postaci. Tak umieram z polobjawionym w ustach Bogiem. I teraz znow siedzimy kolem, i planet dudni deszcz — o mury, i ciezki wzrok jak sznur nad stolem, i stoja ciszy chmury. I jeden z nas — to jestem ja, ktorym pokochal. ¦wiat mi rozkwitl jak wielki oblok, ogien w snach, i tak jak drzewo jestem — prosty. A drugi z nas — to jestem ja, ktorym nienawisc drzaca poczal, i noz mi blyska, to nie lza, z dretwych jak woda oczu. A trzeci z nas — to jestem ja odbity w wyplakanych lzach, i bol moj jest jak wielka ciemnosc. I czwarty ten, ktorego znam, ktory naucze znow pokory te moje czasy nadaremne i serce moje bardzo chore na smierc, ktora sie legnie we mnie. 18 X 43 r. |