|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Wci¹¿ przed oczami mam jej drobn¹ twarz W k¹cikach ust uœmiechu œlad I ten jej Spojrzenia pe³en wiary blask Mówi³a w ¿yciu najwa¿niejsza jest Idea³ów czysta moc W swych snach Z wiatrem œciga³a siê co noc Dok¹d odesz³aœ Moja piêkna Co z tob¹ sta³o siê W swe si³y zbyt ufna Zgubi³aœ drogê Noc¹ Bezsenna Zlêkniona dniem Czasem myœlê ¯e wci¹z gdzieœ jesteœ tu Na wyci¹gniêcie d³oni S³yszê jak te oto s³owa szepczesz mi Nie pytaj czy znalaz³am szczêœcie swe To bez znaczenia ju¿ Co dziœ Co dziœ zosta³o z twoich s³ow Dok¹d odesz³aœ Moja piêkna Co z tob¹ sta³o siê W swe si³y zbyt ufna Zgubi³aœ drogê Noc¹ Bezsenna Zlêkniona dniem W œrodku lata Bez po¿egnania s³ow I teraz pewnie gdzieœ Stoisz na rozstajach dróg Jak kiedyœ nic nie jest ju¿ Wiem , ¿e jeszcze nadejdzie taki dzieñ [mhmhmh] W t³umie przechodniów ca³kiem przypadkiem ujrzê ciê Dok¹d odesz³aœ Co nagle z tob¹ sta³o siê [ Piêkna] Co nagle z tob¹ sta³o siê [ Piêkna ] Zgubi³aœ drogê Noc¹ Bezsenna Zlêkniona dniem Tak nagle zniknê³aœ W œrodku lata Bez po¿egnania s³ow I teraz penie Gdzieœ stoisz na rozstajach dróg Bez ciebie Nic nie jest ju¿ Tak jak kiedyœ... |