|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Z pozoru ch³odny choæ w œrodku p³onê Id¹c bez celu zmierzam do niej Nie potrzebujê ¯adnej mapy ¯eby bezb³êdnie do niej trafiæ Mi³oœci bracie siê nie kupi Ten kto to œpiewa³ Nie by³ g³upi Lecz jest uliczka W moim mieœcie Gdzie zawsze mo¿na Kupiæ szczêœcie P³atna mi³oœæ Innej nie znam P³atna mi³oœæ Poezja Czasami gdy na ciebie patrzê To chcia³bym zostaæ tu na zawsze A gdy dotykam twego ³ona To got...y³bym na nim skonaæ A ty ¿artujesz ze swego cia³a I m...z: Ale jestem stara... Te parê zmarszczek to drobnostka Skoro do rana mogê zostaæ P³atna mi³oœæ Innej nie znam P³atna mi³oœæ Poezja Grajcie nam, mandoliny! Mi³oœæ jest tania szybka, prosta Kto siê jej oprze Kto jej sprosta Kochaj¹c Nie myœlimy o tym ¿e uzale¿nia jak narkotyk Z pozoru p³onê lecz w œrodku jestem ch³odny Id¹c bez celu wznoszê mod³y Jedno tylko mogê pragn¹æ: Nie daj mi, Panie Kochaæ... darmo P³atna mi³oœæ Innej nie znam P³atna mi³oœæ Poezja P³atna mi³oœæ Innej nie znam P³atna mi³oœæ Poemat Mandoliny, grajcie! Grajcie... |