|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
I spaly male wilczki dwa - zupelnie slepe jeszcze Wtem stary wilk przewodnik co zycie dobrze znal £eb podniosl warknal groznie az mna szarpnely dreszcze Poczulem nagle wokol siebie nienawistna won Won ktora tlumi wszelki spokoj zrywa wszystkie sny Z daleka ktos gdzies krzyknal nagle krotki rozkaz: gon - I z czterech stron wypadly na nas cztery goncze psy! Oblawa! Oblawa! Na mlode wilki oblawa! Te dzikie zapalczywe W gestym lesie wychowane! Krag sniegu wydeptany! W tym kregu plama krwawa! Ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Ten ktory rzucil na mnie sie niewiele szczescia mial Bo wypadl prosto mi na kly i krew trysnela z rany Gdym teraz - ile w lapach sil - przed siebie prosto rwal Ujrzalem male wilczki dwa na strzepy rozszarpane! Zginely slepe, ufne tak puszyste klebki dwa Bezradne na tym swiecie zlym, nie wiedzac kto je zdlawil I zginie takze stary wilk choc zycie dobrze zna Bo z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi! Oblawa! Oblawa! Na mlode wilki oblawa! Te dzikie zapalczywe W gestym lesie wychowane! Krag sniegu wydeptany! W tym kregu plama krwawa! Ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Wypadlem na otwarta przestrzen piane z pyska toczac Lecz tutaj tez ze wszystkich stron - zla mnie otacza won! A mysliwemu co mnie dojrzal juz sie smieja oczy I reka pewna, niezawodna podnosi w gore bron! Rzucam sie w bok, na oslep gnam az ziemia spod lap tryska I wtedy pada pierwszy strzal co kark mi rozszarpuje Pedze, slysze jak on klnie! Krew mi plynie z pyska On strzela po raz drugi! Lecz teraz juz pudluje! Oblawa! Oblawa! Na mlode wilki oblawa! Te dzikie zapalczywe W gestym lesie wychowane! Krag sniegu wydeptany! W tym kregu plama krwawa! Ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Wyrwalem sie z oblawy tej schowalem w obcy las Lecz ile szczescia mialem w tym to kazdy chyba przyzna Lezalem w sniegu jak niezywy dlugi dlugi czas Po strzale zas na zawsze mi zostala krwawa blizna! Lecz nie skonczyla sie oblawa i nie spia goncze psy I gina ciagle wilki mlode na calym wielkim swiecie Nie dajcie z siebie zedrzec skor! Broncie sie i wy! O, bracia wilcy! Broncie sie nim wszyscy wyginiecie! Oblawa! Oblawa! Na mlode wilki oblawa! Te dzikie zapalczywe W gestym lesie wychowane! Krag sniegu wydeptany! W tym kregu plama krwawa! Ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! |