|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
pelnych wiatrow bezlitosnych, mignie czasem twoja twarz, jak niepewne mgnienie wiosny. W przystankowy zmiety tlum, jakby cisna ktos dla zartu bzu bialego bukiet lub same najszczesliwsze karty. Ref.Matka glupich cie nazwali,nadziejo, ludzie podli,ludzie mali,nadziejo. Coc sie z Ciebie natrzasaja, glosno smieja ty nas jedna nie opuszczaj,nadziejo. Prowadz nas nadziejo, w ciemny czas nadziejo. W mrocznej mgle wyczaruj iskre wiary. Gdy falszywych fanfar dzwiek zgasnie w dali tak jak zagiel i wypelni gluchy lek zakamarki duszy nagiej. Gdy juz tylko walic w mur z dzika pasja pozostanie, nie przesadzaj odluz sznur ona istniec nie przestanie. Ref.Matka glupich Cie nazwali... |