|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
rozkwitalo juz, pod Cassino makow, pakow bialych roz., kwiatow, co czerwiensze byly nizli krew, w wierszu i piosence, i w okopow mgle... Ale taki kwiaty, jakie kwitna tu, na warszawskim placu, to prawdziwy cud. Szpicle i armaty stoja przeciw nim, palki, automaty, tresowane psy. Nielegalne kwiaty, zakazany krzyz, co dnia rozkwitaja z betonowych plyt. Ludzie je skladaja, wierni sercom swym, co w nadziei trwaja przeciw mocom zlym. To najdrozsze kwiaty, jakie widzial swiat. Mozna za nie placic w celi pare lat, mozna stracic zeby za gozdziki trzy, liczyc krwawe pregi, dlugo lykac lzy... Takich drogich kwiatow codzien swiezy stos niosa warszawiacy kiedy mija noc. Ciemna noc dla tamtych, dla nas jasny dzien. Z nami slonce prawdy, z nimi zdrady cien. Niepodlegle kwiaty, niezniszczalny krzyz. Hucza gabinety i imperium drzy. Szydzi z generalow, nie leka sie wojska nielegalny narod, zakazana Polska! |