|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Muzyka: Andrzej Korycki Wolno ciagnie lajba stara, w biodrach sie kolysze, A muzyka z odbiornika wplatuje sie w cisze. Z papierosa dym, ot zatoczyl kolko, Wyczytane kryminaly przytulone polka. A w swierszczyku stare wiesci, mocno podstarzale, Ot pokrece w odbiorniku, ot pokrece gale. Smutno w dlugim rejsie i czas wolno leci, Az tu nagle, niemozliwe, slysze Radio Szczecin! No, bo przyszla taka fala, nie mokra, nie slona, Znalazla sie przypadkowo w tych dalekich stronach, Przyszla tu niechcacy z blekitnego nieba, Zapachnialy mi ulice i szczecinskie drzewa. Chociaz bylo slychac trzaski - dzwieku falowanie, Zapachnialo mi powrotem, domem i kochaniem. Niby mala sprawa i nic sie nie stalo, A w bulaju ciemne niebo jakby pojasnialo, Bo mi Radio ze Szczecina w kabinie zagralo! A po rejsie siedze w domu, samotny kochanek, Zona w miescie na zakupach, lub u kolezanek. Dzieci znowu w dyskotece, albo na podworku, A ja smutny leb ratuje plynem od ogorkow. Hej, zadzwonie do kolegi. Co slychac kolego? A on soczkiem od ogorkow takze sie "ten - tego". Chyba w PZM-ie wezme rejs "jak leci", Az tu nagle, niemozliwe, slysze Radio Szczecin. No, bo przyszla taka fala, nie mokra, nie slona, Chyba radio przed poludniem wlaczyla mi zona. Przyszla tu niechcacy z blekitnego nieba, Zapachnialy mi ulice i szczecinskie drzewa. Zapachnialo starym portem i Wielka Przygoda, Co czekaja tam daleko, hen, za wielka woda. Niby mala sprawa i nic sie nie stalo, Ale w oknie smutne niebo jakby pojasnialo. No, bo przyszla taka fala, nie mokra, nie slona, Znalazla sie przypadkowo w tych dalekich stronach. Przyszla tu niechcacy z blekitnego nieba, Zapachnialy mi ulice i szczecinskie drzewa. Chociaz bylo slychac trzaski - dzwieku falowanie, Zapachnialo mi powrotem, domem i kochaniem. Niby mala sprawa i nic sie nie stalo, A w bulaju ciemne niebo jakby pojasnialo, Bo mi Radio ze Szczecina w moim domu gralo! |