|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Mo¿e wymagania mam z¹ du¿e I sk³onnoœci do przesady mam Ale cztery przez dwa lata ró¿e To za ma³o powiedz sam I naprawdê to nie moja wina Kiedy inny nadskakuje mi Ty nie proponujesz nawet kina No to mo¿e pójdê z nim Ty jesteœ jak ten ogrodnika pies Co sam nie weŸmie a drugiemu nie da te¿ I wiele chcesz nie daj¹c prawie nic A to doprawdy wcale nie pasuje mi Nie zabierasz mnie do restauracji Bo domowy bardziej lubisz wikt To siê z innym spotkam na kolacji A ty nie b¹dŸ na mnie z³y Mo¿e w tym szaleñstwie jest metoda Mo¿e twoj¹ zazdroœæ wzbudziæ chcê ¯eby potem tobie by³o szkoda Kiedy ktoœ ukradnie mnie Ty jesteœ jak ten ogrodnika pies Co sam nie weŸmie a drugiemu nie da te¿ I wiele chcesz nie daj¹c prawie nic A to doprawdy wcale nie pasuje mi |