|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Rozwiewania chmur Gdy kochasz kogos nieprzytomnie Lecz wycial los W twym szczesciu pare dziur, Dzis wszystko oddasz by zapomniec Ma gorsze dni kazdy z nas Takich lepiej niepamietac Zaufaj mi tylko czas zmywa serca Z plam by czlowiek nie byl sam Tu trzeba zaczac jeszcze raz Gdy wszystko trafil szlak Na bledach uczy nas porazki cien. Tu musi minac jakis czas nim sie obudzisz jak Czysty slonca blask w letni dzien Jak mlody Bog w sloncu zbudzisz sie I szczescie z toba znow zatanczy Drzwi otworz mu by zycie moglo miec Smak slonecznych pomaranczy Zly rozdzial juz zamknij los by otworzyc dla Nas nowe drzwi i w glebi dusz jakis glos szepcze Nam by wstac i znow do przodu isc Tu trzeba zaczac jeszcze raz Gdy wszystko trafil szlak Na bledach uczy nas porazki cien. Tu musi minac jakis czas nim sie obudzisz jak Czysty slonca blask w letni dzien A kiedy wsatniesz juz jak nowy dzien szaro w sercu miej ledwie slad czlowiek przez cale zycie uczy sie wiec przed siebie idz chocby pod wiatr Tu trzeba zaczac jeszcze raz Gdy wszystko trafil szlak Na bledach uczy nas porazki cien. Tu musi minac jakis czas nim sie obudzisz jak Czysty slonca blask w letni dzien |