|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Niebieskie d¿insy i s³omiane kapelusze, Wodospad s³oñca, chmur poduchy, z³oto pól, Codziennie plecak pe³en ca³kiem nowych wzruszeñ, Królowa ¿ycia i król. Na taflach jezior trzepotanie bia³ych ¿agli, Œnieg zim¹ w górach - latem lepsza morska sól, Czy dzieñ, czy noc, nic, oprócz pragnieñ, ich nie nagli, Królowa ¿ycia i król, Dla zdrowia czasem spleen Patykiem pisanych win, Odtr¹caj szyjkê i "skool". Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia i król. Zwyciêstwa pierwsze i przegranych pierwsza gorycz, Motanie spraw jak rajdy bilardowych kul. Coraz m¹drzejsze ¿ycia pod³apuj¹ wzory, Królowa ¿ycia i król. Tych najtrudniejszych w ¿yciu rozmów ostre s³owa, "Jakoœ to za³atw", "dla higieny weŸmy œlub". Choæ trochê g³upio by³o, trudno dopasowaæ Królowa ¿ycia i trup. Na szczêœcie brak pamiêci, Jakoœ tam trzeba krêciæ, Po prostu we mnie siê wtul... Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia i król. Pofartowa³o siê zupe³nie nies³ychanie, Gablota mota na opony wstêgê szos. I skór¹ kurtek œwiec¹ w œrodku jak Marsjanie, Królowa ¿ycia i boss. Jak cz³owiek wygra, to dopiero ma coœ z ¿ycia, Naprawdê czuje, jak wariuje w ¿y³ach krew. Uk³ady takie, ¿e no wprost nie do odbicia, Królowa ¿ycia i szef. To ju¿ na pewno góra, I farty i kultura, Nigdy nie wypadn¹ z ról: Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia i król. A potem taki czas, ¿e wszystko jest ju¿ œliczne I coraz mniej co dzieñ zwyczajnych spraw, c'est brulle. Wiêc admirujê ciê, bo to takie romantyczne, Królowa ¿ycia i król. Coraz mniej jawy, coraz wiêcej alkoholi... Och, Barleycorn, powieki oczom duszy stul. Oboje wiemy, jak samotnoœæ noc¹ boli... Królowa ¿ycia i król. Wódeczka raz, bo œwita, Pod czaszk¹ kac zazgrzyta, Wszystko za³atwi ten ból. Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia, Królowa ¿ycia i król. |