|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
W upalne letnie popoludnie Drzewo stanelo nam na drodze Z jednego pnia dwa drzewa rosly Przyrównalismy je do siebie Staly milosnie przytulone Galaz z galezia przepleciona Gdzie on gdzie ona trudno zgadnac I usiedlismy tu oboje By siedziec tak az do wieczora Bo z dwojga jedno sie zrobilo Tak przeminelo dni niemalo A drzewo stoi tak jak stalo Pod drzewem siedzi opuszczone Zywo niezywe moje cialo Gdy skrzywdzisz mnie to zginiesz |