|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Czlowiek legenda, konto premium na frajerzy pe el Ha te em el - tylko tu mozesz zaistniec I Uniknac powszechnych wytkniec Wygladasz jak pelnoletni - chyba wypchales biust Puder do twarzy, szminka do ust I nie tylko ona - rozgi tez tam czesto goszcza Puszczasz sie z kazda dziwa - pierwsza lepsza, pierwsza gorsza Jak ktos ci sie zwierza - to potem zamknij ryj Bo nie bedzie sie chcial do ciebie przyznac nawet najdalszy stryj Skumaj to - przyszlosc staje sie terazniejszoscia Jak ktos na ciebie patrzy - to tylko z litoscia Wez nie rapuj, tylko kaleczysz gatunek Szykuj grob - nikt nie przyjdzie na ratunek Obije cie jak Pudzian Najmana Nie pozbierasz sie do konca zycia - szmato je..na ref: Patrz, patrz, tu masz punkt odniesienia Wyplucz z ust reszte meskiego nasienia Ja jestem gora - ta sytuacja sie nie zmienia A ty - marna podrobka Kenia 2. Twoja jakosc - Hmm, ocenmy... Chinska podrobka Po tym dissie krew scieka z twojego podbrodka Pobudka, chlopie, ej, wez sie ogarnij Idz tam, pod prysznic, gdzie raperzy marni Schylaj sie po mydlo - kurwo, wiesz co sie czeka Lubisz te klimaty, gdy ci odbyt peka Idz stad i zabieraj swoje zabawki Ciebie wita goly murzyn, mnie ziomy z lawki Flow wyjebane w kosmos? Ha, przestan marzyc Nie dotyk tego, bo sie mozesz sparzyc Zalewa cie zimny pot jak fala tsunami A tak poza tym, tylko miedzy nami to Chcesz byc mistrzem dykcji i aparycji Jedyna co masz duze to jak suka cycki Dobrze, koncze z toba bo zal mi kartki ja wychodze z hukiem, ty walisz kloca w majtki |