|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Jak zwykle to ja wykrece numer twoj I powiem ci, o tobie pisze znow Choc nie ten sam sens, imiona tez nie Lecz nie moge winic jego ani jej To jednak byl blad i dobrze to wiem Nie pomoglo, dodatkowo czuje, ze Nadciaga ten dzien, gdy wszystko zmieni sie Balagan tu zostanie, a w nim ja Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj Poswiecisz jedna chwile, albo dwie Kiedy obejmiesz, poczuje sile Tak trudno bedzie sie pozegnac z zyciem tym Nie kazdy o tym wie, nieszczescia lubia byc Parami dobierane, tak to jest Nie jedz nigdzie to nie czas, naprawde to zly znak Minie kilka dni, moze pech przestanie trwac Nadzieje jednak mam odzyskac blogi stan Do wielu lez, niewiele trzeba mi Ale to nie moj cel, zeby sie ofiara stac Poslalam juz, wiec teraz ide spac Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj Poswiecisz jedna chwile, albo dwie Kiedy obejmiesz, poczuje sile Tak trudno bedzie sie pozegnac Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj Poswiecisz jedna chwile, albo dwie Kiedy obejmiesz, poczuje sile Tak trudno bedzie sie pozegnac z zyciem tym Szkoda, że mina w jakiś sposób uderza w ciebie Wiemy oboje, że prawda była rozstrojona Powinnam milczeć, bo kopie sobie głębszy dołek Czuję się dziwnie śpiewając do innego nieba |