|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Zadnych lez ¿adnej ¿a³oby. Wszystkich chcê widzieæ w czerwieni. Kobiety niech tañcz¹ na sto³ach, Do tanga dziœ nie trzeba dwojga. Pragnê te¿ by mnie spalono, Bo zawsze ba³am siê robaków Urna zaœ niech bêdzie nagrod¹ W jednym z konkursów radiowych. Bliskim mów, gdyby pytali, ¯e chwilowo zmienia³am adres, ¯e w niebie leczê duszê z silnego Przedawkowania rzeczywistoœci Bêdê jak deszcz, Bêdê jak œnieg, Bêdê jak wiatr, Ogieñ, ziemia. Psami szczuj wszystkich ciekawskich Takich co w naszym œmietniku Bêd¹ szukaæ taniej sensacji Poœród sterty brudnych odpadków. Bliskim mów, gdyby pytali, ¯e chwilowo zmienia³am adres, ¯e w niebie leczê duszê z silnego Przedawkowania rzeczywistoœci Bêdê jak deszcz, Bêdê jak œnieg, Bêdê jak wiatr, Ogieñ, ziemia. Bêdê jak deszcz, Bêdê jak œnieg, Bêdê jak wiatr, Ogieñ, ziemia. |