Lyric provided by www.seekalyric.com

Deszcz ,jesienny deszcz
Smutne piesni gra,
Mokna na nim karabiny,
Helmy kryje rdza.

Nies po blocie w dal,
W zaplakany swiat,
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnascie lat.

Gdzies daleko stad
Noc zapada znow,
Ciemna glowka twej dziewczyny
Chyli sie do snu.

Moze wlasnie dzis
Patrzy w mroczna mgle
I modlitwa prosi Boga
By zachowal cie.
Deszcz ,jesienny deszcz
Bebni w helmy stal,
Idziesz, mlody zolnierzyku,
Gdzies w nieznana dal.

Moze jednak Bog
Da ze wrocisz znow,
bedziesz tulil ciemna glowke
Milej twej do snu.