|
Lyric provided by www.seekalyric.com |
Nie wiem jak do tego podejsc i ciagle sie myle Byles moim przyjacielem i z Toba cos umarlo we mnie Bardzo mi Ciebie brak. Czemu tak wczesnie odszedles ? Tragedia za tragedia ten swiat spycha sie wciaz w dol Tak bardzo bysmy chcieli bys byl tu z nami znow Przyjazn, ta wiez polaczyla nas na zawsze Bede o Tobie pamietal, nawet jesli Cie juz nie zobacze. Na pewno chcialbys by los potoczyl sie inaczej Ale to jest niemozliwe - musimy pogodzic sie z tym faktem. Zyc dalej wsrod tych ciaglych tragedii Bedziemy miec Cie w sercach, bo przyjazni jestesmy wierni. Jedyna rzecz ktora mnie wciaz z Toba wiaze To pamiec, ciagle przesiadywanie przy Twoim grobie. Nie moge zapomniec ciagle mam Cie w myslach Jak stales przede mna, a teraz stoi Twoja mogila. W niebo wpatrzony puszczam mysli w obieg Pamiec o tych co byli, bo kruchy jest czlowiek Wczoraj swieczki na torcie, dzis znicze na grobie Ja pytam 'dlaczego?' - mija mnie odpowiedz. Jak co dzien przed lustrem, wpatrzony w pustke A troska w zrenicach chodzi strapione dusze. Sluchajac Grechuty trzymam mysli w rekach ¦pieszmy sie kochac zycie, tak szybko ucieka Tylko popatrz dzis jestesmy razem Od dzis po wiecznosc, i jej niesmiertelnosc Na tym obrazie malowanym w czerni ¦miertelnosc na ziemi, a nad nia niesmiertelni - My, ludzie - kruche istoty, gdy tak przerazliwy staje sie boski dotyk Jak narkotyk, tesknoty zastrzyk na dzien Wieczny odpoczynek racz im dac Panie. Los tak chcial, choc zadaje pytanie mu Nie wiem jak nazwiesz szczescie: fart czy fuks? Pochlonela Cie ziemia, pamiec moge oddac w wersach Ziemia, ktora w tym smutku mialem na rekach Biala roza, ktora miala ukryc zal Jestes czlowiekiem, ktory mocno utkwil w nas. Wiatr zamilkl odtad jak cichy zakladnik Wraz z nami - my, pozorni zycia wladcy. ¦mierc okazala sie nieuzasadniona kara Jeszcze dzien wczesniej prowadzilismy smieszny dialog. Ty umarles, ja zamarlem na kilka dni Po to, zeby Ci oddac poklon dzis. ¦wiat idzie swoim tempem, ludzie zapomna, wiesz? Wspomnienia sa piekne, a smierc- zycia czesc. Kazdy z nas zaczal sie bardzo silnie gnebic, Wybacz ludziom pomylki, wybacz im bledy. |